Tybetańczycy skarżą się, że coraz trudniej znaleźć jarca gumbu (dosłownie: „latem trawa, zimą robak”), czyli maczużniki albo „grzyby gąsienicowe”, którym medycyna chińska przypisuje cudowne właściwości lecznicze.
Khenpo Dzigme Phuncog: O drogę pytajcie tych, co ją przeszli
Oceniajmy naprawdę roztropnie! Nie chwalmy złych ludzi. Nie traktujmy jak prawdziwych nauczycieli tych, którzy nimi nie są. Ale też nie uwłaczajmy mistrzom autentycznym, stosując do nich pospolite miary.
Sto yuanów premii za błogosławieństwo chińskiego Panczena w Lithangu
Władze lokalne płacą Tybetańczykom sto yuanów (58 PLN) za spotkanie z Gjalcenem Norbu, „chińskim Panczenem”.
NN: Oni
Dyskryminacja tybetańskich uczniów na najważniejszym egzaminie
Władze chińskie – bez uprzedzenia – zmieniły nagle zasady, odbierając możliwość wyboru i zmuszając tybetańskich absolwentów szkół średnich do składania egzaminu końcowego, „wielkiego testu” gaokao, po mandaryńsku.
Sabucie: Reforma oświaty w Ngabie
W słynących ze swoich osiągnięć szkołach średnich Ngaby wprowadza się właśnie siłą »model edukacji nr 2« [z chińskim jako językiem wykładowym]. W tle toczy się dyskusja uczonych, nauczycieli i rodziców, którzy przywołują wszystkie argumenty: do podstawowych zasad kształcenia dzieci po ustawowe ramy jedności etnicznej.
Tragiczny wypadek w kopalni miedzi w Maldrogongkarze
Chiński koncern wydobywczy Julong poinformował o katastrofie w kopalni miedzi, w stołecznym okręgu Maldrogongkar (chiń. Mozhugongka), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA).
Thinle Norbu Rinpocze: Buddyzm na Zachodzie
Większą część życia przeżyłem na Wschodzie i zostałem ukształtowany przez tamtejsze sztywne, restrykcyjne obyczaje. Zawsze też miałem do czynienia z tradycyjną Dharmą, która na swój sposób jest równie surowa.
Wysiedlenie ośmiu wiosek w Rebgongu
Władze chińskie zarządziły wysiedlenie ośmiu tybetańskich wiosek w Rebgongu (chiń. Tongren), w prefekturze Malho prowincji Qinghai, strasząc mieszkańców „odebraniem odszkodowań” za ewentualne protesty.
Di Lhaden: Wir, czyli okrążanie sanktuariów
Kiedy lodowaty wiatr
przeszywa niebo niczym bagnety
zastępów nieznanych żołnierzy,
świątynne dzwony biją na trwogę
jak przerażony wartownik.




