Tybetańskie źródła informują o „najeździe policji” na miasto Dza Me w Serszulu (chiń. Shiqu), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan, gdzie w jednym z osiedli zatrzymano grupę mnichów, a potem dwóch świeckich za zorganizowanie symbolicznych „niepodległościowych” protestów.
Archiwa tagu: Protesty polityczne
Jangczenpa: Moje powody
Bohaterów, którzy oddali życie dla dobra rodaków,
Bojowników, którzy dalej walczą o niepodległość Tybetu,
Skazali na piekło ludobójstwa, tortur i tyranii.
Dwóch zatrzymanych za niepodległościowe ulotki w Serszulu
Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy 21 listopada w biały dzień rozrzucali niepodległościowe ulotki przed komisariatem w miasteczku Dza Łonpo, w Serszulu (chiń. Shiqu), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
NN: Rozmowa z ojcem Tamdin Co
Tysiące mieszkańców Rebgongu zanoszą słowa pociechy i wyrazy solidarności najbliższym ostatniej Bohaterki. Wczoraj poszedłem do nich razem z dziesięcioma innymi z osady Dro. Złożyliśmy ofiarne szarfy przed zdjęciem Tamdin Co i rozmawialiśmy z jej ojcem. Oto jego słowa:
Zatrzymanie czterech mnichów za niepodległościowy protest w Serszulu
Policja zatrzymała czterech mnichów, którzy 7 listopada rozrzucili ulotki z niepodległościowymi hasłami przed siedzibą władz lokalnych w Serszulu (chiń. Shiqu), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Njingkar Taszi: Testament
Do sześciu milionów Tybetańczyków, którym przewodzą Jego Świątobliwość Dalajlama i Panczen Rinpocze:
Tybet chce wolności i prawa do zachowania własnego języka, pragniemy niepodległości ojczyzny, uwolnienia Panczenlamy z więzienia oraz powrotu do kraju Jego Świątobliwości.
Rigzin Łangjal: Nigdy nie przestanę walczyć
Niech wróg łże,
niechaj okrutnie dręczy –
nigdy nie opuszczę głowy
i nie przestanę walczyć.
Zatrzymanie w Nagczu
Trzydziestosześcioletni Lhadar został zatrzymany „na początku października” w Nagczu (chiń. Naqu), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym.
Kelsang Kjab: List pożegnalny
Serdecznie pozdrawiam braci i siostry, a zwłaszcza rodziców, najlepszych na tym świecie. Idę w ogień dla Tybetu.
Oser: Słowo o Gologu Dzigmem, zaginionym mnichu
W zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie obcy człowiek i powiedział, że chyba aresztowali Gologa Dzigmego. Mówił po tybetańsku z akcentem z Amdo. Właśnie przechodziłam koło świątyni Ramocze i obserwowałam, jak kilku funkcjonariuszy z sił specjalnych osacza i legitymuje młodych Tybetańczyków. „Kiedy?”, wykrzyknęłam, ale dudnienie chińskiego przeboju z pobliskiego sklepu zagłuszyło odpowiedź, po której połączenie zostało nagle przerwane.



