Kiedy 16 marca 2008 roku na ulice Amdo Ngaby wylegli protestować duchowni i świeccy, machina państwa zamordowała wiele osób; pośród nich ciężarną kobietę, pięcioletnie dziecko i Lhundrub Co, szesnastoletnią uczennicę szkoły średniej. Trzy lata później wielu Tybetańczyków uczciło pamięć ofiar, zapalając w świątyniach i domach maślane lampki. Phuncog, mnich klasztoru Kirti, oddał im cześć podpalając siebie.
Rząd w Delhi poinformował o starciu z żołnierzami chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w Tałangu, w stanie Arunaćal Pradeś, oskarżając stronę chińską o napaść i „próbę zmiany status quo”.
1. Poeci: są nimi nasi uczeni, a co się z nich wylewa, wyznacza nurt myśli intelektualnych elit, którym śni się po nocach gie, dawno zapomniane w Chinach czy na Zachodzie (typu: poezja trzeciej generacji itp.). Uwłaczają progresywnej kulturze i bezwiednie depczą wielkość poezji tworzonej kiedyś przez ich własnych rodaków. Piszą wiersze zbudowane z garści przypadkowych rzeczowników podlanych sosem abstrakcyjnego bełkotu, którego sami nie rozumieją.
Thupsam z Kardze (chiń. Ganzi) w prowincji Sichuan został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności za „ujawnienie tajemnicy państwowej” i „zagrażanie bezpieczeństwu państwa”.