1. Program studiowania kanonu buddyjskiego umacnia przewodnią rolę Komunistycznej Partii Chin, miłuje macierz, daje odpór etnicznemu separatyzmowi, ściśle stosuje się do obowiązujących praw i przepisów, przestrzega dyscypliny i zasad postępowania, kocha państwo i kocha religię, oraz pomaga tybetańskiemu buddyzmowi dostosować się do społeczeństwa socjalistycznego.
Przed Losarem – przypadającym tym razem 18 lutego Nowym Rokiem tybetańskiego kalendarza królewskiego – oraz wiosennymi wakacjami w Chinach władze chińskie wprowadzały „zakaz wstępu do świątyń dla niepełnoletnich” w różnych regionach Tybetu.
Z okazji Losaru (przypadającego tym razem 18 lutego Nowego Roku tybetańskiego kalendarza królewskiego) władze chińskie wyprowadziły wojsko na ulice Lhasy i zaostrzyły restrykcje obowiązujące lokalnych aparatczyków oraz pracowników sektora państwowego.
Język jest duszą narodu, ta zaś stoi na prawdzie. Kiedy nacji grozi zagłada, sprawą najważniejszą jest przekazanie – wszystko jedno, w jakim narzeczu – tej prawdy całemu światu.
Według niezależnych źródeł chińska mobilna aplikacja internetowa Kuaishou zaczęła cenzurować nie tylko portrety czy wzmianki o Dalajlamie, ale także tybetańskojęzyczne posty i „jednoznacznie tybetańskie” obrazy, na przykład tradycyjnych strojów.
To bardzo smutne, że Mongolia organizuje turystom polowania na zwierzęta należące do gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem.
Wszyscy wiemy, że odbieranie życia jest sprzeczne z naukami buddyjskimi. Jak można zabijać zwierzęta dla zabawy, dla przyjemności, dla sportu? To po prostu nie do pojęcia.
Palden Jesze – mnich i nauczyciel z Tehoru w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan – został skazany na sześć lat więzienia (najprawdopodobniej) za uczenie dzieci języka tybetańskiego w czasie szkolnych wakacji.
Thinle Gjaco – mnich klasztoru Kirti w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan – został zwolniony z więzienia za „dobre sprawowanie” i osadzony w areszcie domowym.