Z całego serca dziękuję porucznikowi Dhondupowi z nowojorskiej policji za to, co dla nas zrobił.
To dzięki jego pomocy przez 49 dni mogliśmy zbierać się przed siedzibą Organizacji Narodów Zjednoczonych w miejscu, w którym Pało Lobga Rangzen oddał życie za Tybet.
Władze chińskie ogłosiły zakaz pielgrzymowania w regionie Njenpo Jurce, „świętym” masywie górskim dzielnicy Amdo, który przed dwoma laty uznano za „park geologiczny” i „zamknięto”.
Zawsze podziwiałem odwagę i determinację ludzi, którzy gotowi są stanąć w obronie innych. Pewnie zdziwicie się, słysząc, że moim zdaniem mnisi, żołnierze, marynarze i lotnicy mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. Wszystkich nas obowiązuje surowa dyscyplina, nosimy mundury i polegamy na towarzyszach.
Władze chińskie udostępniły DeepZang, „pierwszy tybetański model językowy”, przedstawiając go jako „autentyczną platformę wiedzy o tybetańskiej kulturze, historii i polityce dla globalnych użytkowników”.
Nepalskie media publikują raport „obywatelskiego patrolu” z granicy z Tybetem w dystrykcie Badźhan.
„Chińczycy notorycznie przeganiają nepalskich pasterzy, kupców i pielgrzymów”, choć zgodnie z porozumieniem z 2012 roku wolno im swobodnie wypasać zwierzęta i handlować do 30 kilometrów od granicy.
Władze chińskie ogłosiły, że duchowni, których domy są wyburzane, muszą natychmiast opuścić – pacyfikowany po raz kolejny – Instytut Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.