Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (AL-W) „wykorzystała powódź w Kjirongu do przeprowadzenia nieplanowanych ćwiczeń”.
Elliot Sperling: Retoryka protestu. Ulotki tybetańskie
Pytaniom, na które postaramy się tu odpowiedzieć, choć są bardzo proste i zasadnicze – Czego chcą tybetańscy dysydenci? O czym myślą? – nie poświęcano do tej pory wiele uwagi. Nie powstrzymało to wszakże licznych autorów od stanowczych sądów na ten temat – nie ukrywam, że do napisania niniejszego artykułu skłoniły mnie właśnie kontrowersyjne wypowiedzi tego typu. W liście do redakcji New York Timesa, zatytułowanym „Jeśli idzie o ducha, tybetańscy lamowie przypominają irańskich mułłów”, czytamy: „Wróciłem właśnie z podróży do Tybetu i Chin. W Tybecie widziałem latarnie zniszczone przez demonstrantów, na czele których stali lamowie. Ci sami demonstranci manifestowali niechęć wobec wznoszonych z chińską pomocą budynków. Wielu ciemnych lamów i mnichów uważa wprowadzenie elektryczności, kanalizacji i oświaty za zagrożenie dla ich władzy. (…) Smród dobywający się z izb mnichów w pobliżu wrót Potali najlepiej świadczy o stopniu ich rozwoju. Mnisi mogą uczyć się pisać i czytać, mogą też się kąpać – z tych demokratycznych praw postanowili jednak nie korzystać”1.
Rotacja genseków w Tybecie
Pekin mianował nowego przewodniczącego struktur Komunistycznej Partii Chin w Regionie Autonomicznym Xizang, czyli najwyższego namiestnika w Tybecie.
Czimi: Czekam w śniegu
W tym roku często pada śnieg,
lodowaty wiatr mrozi myśli i ciało.
Kiedy przyjdzie wiosna?
Chiński Panczen nazywa ustawową asymilację „ucieleśnieniem Dharmy”
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją buddyjską przez Dalajlamę w 1995 roku – 14 sierpnia wziął udział w konferencji poświęconej „studiowaniu, nagłaśnianiu i wdrażaniu” ustawy o „jedności etnicznej i postępie”.
Ronald D. Schwartz: Tybet w latach 1987–1990. Kampania przeciwko separatyzmowi i świadomość polityczna Tybetańczyków
Jesienią 1987 roku w ciągu dziesięciu w centrum Lhasy dni odbyły się trzy demonstracje. Pierwszą, 27 września, poprowadzili mnisi z klasztoru Drepung, którzy przeszli ulicami miasta skandując niepodległościowe hasła i powiewając tybetańską flagą. Zostali zaatakowani i pobici przez policję, a potem aresztowani i uwięzieni. 1 października podobną demonstrację zorganizowali duchowni z klasztoru Sera, których również zaatakowali i pobili policjanci; później przewieziono ich na pobliski komisariat. Rozwścieczony tłum, próbując odbić mnichów, podpalił komendę. Przez kilka godzin funkcjonariusze strzelali do demonstrantów, zabijając co najmniej osiem osób i raniąc wielu innych. 6 października na czele kolejnego protestu znów stanęli mnisi z Drepungu.
Dymisja za „opieszałą sinizację” w Colho
Przewodniczący rządu ludowego i komitetu partii okręgu Cigorthang (chiń. Xinghai) w prefekturze Colho (chiń. Hainan) prowincji Qinghai został zdymisjonowany za „opieszałe wdrażanie polityki sinizacji religii”.
Czimi Rinpocze: Starość
Jesteście przygotowani na własną starość?
Ja jestem.
Nauki Buddy mówią o cierpieniach narodzin, choroby, starości i śmierci. Zdrowi i silni, często o nich nie pamiętamy.
„Dwa lata męczarni” przełożonego klasztoru Jena
Gonpo Cering – przełożony klasztoru Jena w Dege, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan – od dwóch lat jest „przykuty do szpitalnego łózka” na skutek tortur w areszcie śledczym.
Oser: Szept
Czy człowiek, który jest w drodze od tylu lat,
może w ogóle wrócić do domu?
Czy człowiek, któremu wyrwano serce,
ma jakąś szansę na odzyskanie siebie?




