Amerykańscy uczeni opublikowali wyniki badań, z których wynika, że Chiny celowo blokują wody Mekongu, potęgując katastrofalną suszę w dolnym biegu rzeki – w Laosie, Mjanmie, Tajlandii, Kambodży i Wietnamie.
NN: Thanatopsis
Pamiętamy:
Kobietę, która skarżyła się na chorobę, uderzając w bęben na balkonie.
Mężczyznę, który biegł za karawanem, krzycząc „mamo!”.
Usuwanie języka tybetańskiego ze szkół w Ngabie
Według lokalnych źródeł władze chińskie „usuwają” język tybetański ze szkół w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan.
Dalajlama: Nie wystarczy modlitwa
Czasem przyjaciele proszą mnie o użycie „magicznych mocy” do rozwiązania jakiegoś światowego problemu. Nieodmiennie odpowiadam, że Dalajlama nimi nie dysponuje. Gdyby było inaczej, nie bolałyby mnie nogi ani gardło. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi, przeżywającymi identyczne lęki, nadzieje i wątpliwości.
Fikcja systemu dwujęzycznej edukacji w TRA
Organizacja Human Rights Watch (HRW) opublikowała raport, w którym dokumentuje rugowanie języka tybetańskiego ze wszystkich placówek oświatowych w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) oraz w tybetańskich prefekturach i okręgach przyłączonych do czterech prowincji Chin właściwych.
Oser: Propagandowy obraz samospaleń
Na początku maja rządowa telewizja pokazała (przedziwnie, właściwie ukradkiem) propagandowy dokument o samospaleniach w Tybecie. Uznałam, że warto do niego wrócić, i faktycznie, po ściągnięciu go z sieci i ponownym obejrzeniu mam kilka uwag.
Nowa kampania promowania donosicielstwa w TRA
Władze lokalne rozpoczęły kolejną kampanię promowania donosicielstwa, ogłaszając przyjęte w zeszłym roku „Rozporządzenie w sprawie informowania i wynagradzania w ramach programu zwalczania pornografii i nielegalnych treści w Tybetańskim Regionie Autonomicznym” (TRA).
Ten Phun: W obronie wybaczania
Wybacz deszczowi, który się zapomina
I psuje schadzki kochanków,
Daje bowiem życie polom i łąkom.
Władze otwierają TRA dla chińskich turystów
Władze Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TRA) stopniowo otwierają świątynie oraz „atrakcje turystyczne”.
Sonam Cering: Odwiedziny u Lamy Dzigmego, brata
O zgodę na odwiedzenie młodszego brata, Lamy Dzigmego prosiłem w lokalnym Biurze Bezpieczeństwa. Sprawę prowadził Han. Kiedy przyszedłem tam pierwszy raz, mieli jakieś zebranie, więc kazał mi wrócić za pięć dni. Spakowałem wtedy domowe jedzenie, które brat tak lubi, i poszedłem do nich znowu. Wreszcie dali zgodę. To było w listopadzie zeszłego roku, czwartego.




