Według tybetańskich źródeł 18 kwietnia w Maczu (chiń. Maqu), w prefekturze Kanlho (chiń. Gannan) prowincji Gansu ponownie zatrzymano Khedrupa – mnicha i lekarza, praktykującego tradycyjną medycynę tybetańską.
Czoktrin Gjaco – mnich klasztoru Cang w Gepasumdo (chiń. Tongde), w prefekturze Colho (chiń. Hainan) prowincji Qinghai – został 15 kwietnia przedterminowo zwolniony z więzienia.
Mnisi, których wydalono z Instytutu Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), muszą opuścić swoje nowe schronienie w klasztorze Belo Ri, w okręgu Dału (chiń. Daofu) tej samej prefektury Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
W internecie rozgorzała dyskusja o kształceniu różnych nacji. Ludzie piszą listy otwarte do sekretarza partii w Hainanie, głos zabierają eksperci, profesorowie, studenci, urzędnicy i zwykli obywatele. To sprawa wagi państwowej, więc w departamentach oświaty wszystkich szczebli powinni słuchać tego z wdzięcznością i pokorą. Jako stary nauczyciel z sześćdziesięcioletnim doświadczeniem na froncie edukacji też mam coś do powiedzenia.
Tybetańczycy skarżą się, że są dyskryminowani przez właścicieli nowo otwartego hotelu Hilton Linzhi Resort w prefekturze Njingtri.
Policja zatrzymała pięć osób w związku z dramatycznym protestem Łangczuka Cetena, który 15 kwietnia podpalił się w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
Drogi Sekretarzu Zhang Wenkui,
Jak się macie? Co słychać w pracy? Najbliżsi mają się dobrze? Czy mimo nawału zajęć udaje się wam znaleźć czasem chwilę dla przyjaciół? Wiem z gazet, ile robicie dla mieszkańców Tybetańskiej Autonomicznej Prefektury Colho. Niełatwo być sekretarzem partii, to wielka odpowiedzialność. Naprawdę mam nadzieję, że znajdujecie czas na odpoczynek. W zdrowym ciele zdrowy duch!