Przywódcy partii, przygotowujący się do zjazdu, podczas którego przewodniczący Xi Jinping będzie chciał skonsolidować zdobytą władzę, ogłosili „rozprawę z wrogimi siłami” w celu „strzeżenia narodowej jedności i stabilności społecznej” w Tybecie.
Władze chińskie zakazały Tybetańczykom korzystania z pastwisk i zimowego obozowiska w Darlagu (chiń. Dari), w prefekturze Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai.
Yuan Zha (prawdziwe nazwisko), Tybetańczyk, piastował stanowisko wiceprzewodniczącego w administracji Szigace. Kiedy z nim rozmawiałam (rankiem 21 września 2001 roku), był emerytem. Wkrótce potem zmarł.
Funkcjonariusze policji 25 sierpnia zaatakowali grupę Tybetańczyków w Draggo (chiń. Luhuo), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Władze wprowadziły członków Komunistycznej Partii Chin do „komitetów zarządzania” w Instytucie Studiów Buddyjskich Larung Gar – w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan – któremu przed rokiem narzucono limit liczby duchownych. Tysiące „nadliczbowych” mnichów i mniszek wydalono, burząc ich domy.
Wielki człowiek, który poświęcił życie marzeniu o wolności i równości, umarł w więziennej celi. Szedł przez życie świadomie, wpatrzony w przyszłość, odszedł z godnością.
Gomar Czophel, skazany przez sąd w Malho (chiń. Huangnan), w prowincji Qinghai na dwa lata pozbawienia wolności za posiadanie i rozpowszechnianie zdjęć Dalajlamy, opuścił więzienie Haomen w prefekturze Codziang (chiń. Haibei).