Archiwa tagu: Dialog

Taszi Rabgaj i Ceten Łangczuk Szarlo: Dialog chińsko-tybetański po epoce Mao. Lekcje i perspektywy

We wrześniu 2002 roku przybył do Pekinu oficjalny wysłannik Dalajlamy, rozpoczynając, jak miało się okazać, najpoważniejszą rundę rozmów chińsko-tybetańskich od początku lat osiemdziesiątych. Osiemnaście dni później delegacja tybetańska wróciła do swego sztabu w Dharamsali, w Indiach z pozytywną oceną postawy gospodarzy. Od tego czasu przedstawiciele Dalajlamy złożyli dwie kolejne wizyty w Chinach. W oficjalnym oświadczeniu po trzeciej z nich we wrześniu 2004 roku specjalny wysłannik Lodi Gjari nazwał owe spotkania „najobszerniejszą i najpoważniejszą wymianą poglądów” między dwiema stronami. Choć tybetańscy przywódcy starają się przedstawiać kontakty jako poważne rozmowy, Pekin do tej pory nie przyznał nawet, że w ogóle prowadzi jakieś dyskusje z przedstawicielami Dalajlamy. Co więcej, on sam pozostaje w Chinach persona non grata, a posiadanie jego zdjęcia uznawane jest za przestępstwo polityczne na całym Płaskowyżu Tybetańskim. Sprzeczności te wywołały pytania o intencje i pobudki Chin w toczącym się dialogu. Jakie znaczenie i implikacje polityczne mają ostatnie rozmowy chińsko-tybetańskie? Jak i dlaczego przełamano nagle głęboki impas z lat dziewięćdziesiątych? Do jakiego stopnia nowa inicjatywa przybliża perspektywę wynegocjowania rozwiązania zadawnionego sporu?

Czytaj dalej

Dziamjang Norbu: Szczyt tybetańsko-chiński z perspektywy Fistaszków

Mimo że mały świat Tybetańczyków i przyjaciół Tybetu jest bardzo eklektyczny, obawiam się, że może w nim nie być zbyt wielu fanów świętej pamięci Charlesa Schulza i jego cudownych komiksów o Fistaszkach. Jeśli jednak są, proszę, by przypomnieli sobie znaną, powtarzaną w wielu wariantach historyjkę, która posłużyła mi za swego rodzaju parabolę, ilustrującą podobną niezdolność tybetańskich przywódców do wyciągania wniosków z trudnych, często bolesnych, doświadczeń.

Czytaj dalej

Obrady „szóstego forum” w Pekinie

Szóste forum” poświęcone „pracy w Tybecie” obradowało w Pekinie 24 i 25 sierpnia. Od dwóch dekad Komunistyczna Partia Chin opisywała swoją politykę wobec Tybetu sloganami o strzeżeniu „narodowej jedności” i promowaniu „rozwoju”, jednak w pierwszych depeszach rządowej agencji Xinhua zabrakło choćby wzmianki o gospodarczej marchewce. Komunikat z zakończenia obrad opatrzono cytatem z przewodniczącego Xi Jinpinga, zapowiadającego wyłącznie „przejęcie inicjatywy w walce z separatyzmem” w celu zapewnienia „narodowej i etnicznej jedności oraz długotrwałej, wszechstronnej stabilizacji”.

XiJinping-Lhasa2011-FotXinhua

Czytaj dalej

Di Lhaden: Prosty człowiek

Jestem prostym człowiekiem i gorliwym buddystą z Krainy Śniegu. Wierzę w pokój, niestosowanie przemocy, karmę i drogę środka. Nie mam nic do żadnej nacji. Nie pragnę upadku chińskiego rządu ani nie życzę źle Chińczykom. I nie sądzę, bym różnił się w tym od reszty ziomków, których celem jest równość i pokojowe współistnienie naszych narodów. Nie szukamy zemsty. Powtarzam: chcemy równych praw i wolności. To podstawa naszego pokojowego ruchu.

DiLhaden

Cieszę się, że Chiny wyrastają na globalne mocarstwo, potęgę gospodarczą i militarną. Popełniły jednak wiele ciężkich błędów, do których należy polityka etniczna, prowadząca do ciągłego naruszania praw mniejszości narodowych. Nie jest to wyłącznie opinia tybetańska, o czym dobitnie świadczą antyrządowe wystąpienia innych nacji.

Czytaj dalej