Namkji: Moja historia

Urodziłam się w typowej koczowniczej rodzinie w rejonie Czaro, w Ngabie. Jak większość tamtejszych dzieci nie chodziłam do szkoły i pasłam zwierzęta. Od najmłodszych lat słyszałam opowieści o najeździe „czerwonych Chińczyków”, którzy wymordowali dziesiątki tysięcy naszych rodaków oraz zmusili do opuszczenia kraju Dalajlamę, opata klasztoru Kirti i wielu innych wielkich lamów. Przepełniona żalem i smutkiem, modliłam się o wolność Tybetu i powrót Jego Świątobliwości.

Czytaj dalej

Cering Siakja: Zagadkowa „sprawa Karmapy”

Każdy, kto w ostatnich dniach śledził histeryczną obsesję indyjskich mediów na punkcie pewnego buddyjskiego mnicha, musiał dojść do wniosku, że wszystkie te historyjki przepisano z groszowych powieści szpiegowskich. W zeszłym miesiącu policja znalazła banknoty z różnych państw, w tym także Chin, równowartość miliona sześciuset tysięcy dolarów amerykańskich, w północnoindyjskim klasztorze XVII Karmapy Ugjena Trinle Dordże, jednego z najbardziej czczonych duchowych przywódców buddyzmu tybetańskiego. Jego administracja wyjaśniła, że pieniądze są datkami Tybetańczyków z Chin, nie powstrzymało to jednak wielu Indusów przed płomiennym oskarżaniem Karmapy o szpiegowanie dla Pekinu. Z równą żarliwością stanęli w obronie swego przywódcy jego rodacy.

Czytaj dalej

Edukacja przez ukazywanie naruszeń praw człowieka w innych krajach