Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach, które przynoszą wiele wyzwań i szans dla Tybetu. W 2020 roku dramatycznie zmieniły się relacje Chin z wieloma rządami na całym świecie. Pandemiczne zagrożenie, choć poważne, nie powinno było storpedować zeszłorocznego posiedzenia naszego parlamentu i debaty o sposobnościach, jakie otwiera przed Tybetańczykami ten kryzys. Mogliśmy procedować bezpiecznie, obradując zdalnie albo z częścią osób obecnych na sali. Krótko mówiąc, parlament szesnastej kadencji zawiódł: nie wywiązał się z konstytucyjnych i politycznych zobowiązań, nie obradując we wrześniu 2020 roku. Jako parlamentarzystka czuję się odpowiedzialna za to zaniedbanie.
Według niezależnych chińskich źródeł tybetański koczownik z Maczenu (chiń. Maqin) w prefekturze Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai został skazany na rok więzienia za opublikowanie w mediach społecznościowych zdjęć Dalajlamy.
Wygląda to tak: poszczęściło mi się i w zeszłym roku zostałam laureatką Nagrody Księcia Clausa. Miałam ją odebrać jutro, 2 marca w ambasadzie Holandii. Planowano, że wręczy ją prezes fundacji, ale w tamtejszej chińskiej ambasadzie nie dali mu wizy i nie mógł przylecieć do Pekinu, z kolei tutejszą ambasadę holenderską ostrzeżono, że ma mi nic nie dawać.
Gjalcen Norbu – mianowany Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją buddyjską przez Dalajlamę i nazywany przez rodaków „fałszywym” – zaatakował „antychińskie siły”, przemawiając na forum Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej (OLPKK) w Pekinie.
W rocznicę wybuchu powstania w Lhasie władze chińskie poinformowały o powołaniu 697 Komitetów Dyscypliny, które kierowane są do wiosek Tybetańskiego Regionu Autonomicznego.
Mamy dziś drugi dzień Losaru, Nowego Roku naszego kalendarza, wody i smoka, w cyklu rabdziung dwa tysiące sto trzydziestego dziewiątego. Chciałabym więc złożyć „losarowe taszi delek”, życzenia „pomyślnego i szczęśliwego nowego roku” dziesięciu tysiącom Tybetańczyków, zwłaszcza seniorom, których uznano za bandytów z powodu odbycia pielgrzymki buddyjskiej – tyle że jak ktoś słusznie zauważył, ani nam taszi, „pomyślnie”, ani delek, „szczęśliwie”, i jeśli już czegoś, to powinniśmy życzyć sobie raczej zab zab dzie, „bycia ostrożnym”.
Według niezależnych chińskich źródeł dwaj tybetańscy uczniowie – Dziampa Cering i Dukhar Cering – zostali zatrzymani i oskarżeni o „separatystyczne podżeganie” za rozwinięcie „nielegalnej flagi” podczas meczu piłkarskiego w Colho (chiń. Hainan), w prowincji Qinghai, i upublicznienie zdjęć w mediach społecznościowych.
Po opuszczeniu kraju przez ponad trzydzieści lat robiłem wszystko, aby zaprowadzić demokratyczny ład. Tybetańscy uchodźcy powiadają, że „demokracja jest darem Jego Świątobliwości Dalajlamy”. Dziesięć lat temu wprowadziliśmy mechanizm demokratycznego wybierania kalona tipy, którego dotąd mianował Dalajlama, co nie wydawało mi się właściwe. Wtedy też przestał istnieć Gaden Phodrang – system świeckiej oraz politycznej władzy Dalajlamów – a ja oświadczyłem, że przeszedłem na połowiczną emeryturę.
Władze chińskie zakazały publicznego odprawiania Monlamu, tygodniowego „święta modlitwy”, które tradycyjnie rozpoczyna się po zakończeniu obchodów Nowego Roku kalendarza tybetańskiego i przyciąga tłumy wiernych.