Po pierwsze, serdecznie dziękuję partii i rządowi centralnemu za pracę włożoną w realizowanie postanowień ustawy o autonomii regionalnej, która gwarantuje prawo do chronienia oraz rozwijania pisanych i mówionych języków w naszym kraju.
Według tybetańskich źródeł 20 grudnia policja zatrzymała młodego Tybetańczyka za krytykowanie w mediach społecznościowych „polityki językowej” w prowincji Qinghai.
Taszi Łangczuk – biznesmen i społecznik, który spędził pięć lat w więzieniu za rozmawianie z zagranicznym dziennikarzem o swoich petycjach o zapewnienie „konstytucyjnego” miejsca w systemie oświaty językowi tybetańskiemu – został wezwany na przesłuchanie w związku z internetowym wpisem.
Władze chińskie, które w tym roku zdecydowały o „niekonstytucyjności” ochrony języków mniejszości, od kilku lat konsekwentnie rugowanych ze szkół w regionach „autonomicznych”, oraz kazały nauczać po chińsku wszystkich przedmiotów w każdej placówce edukacyjnej w Tybecie z przedszkolami włącznie, oficjalnie zabroniły nauczania tybetańskiego podczas ferii w prowincji Qinghai.
Po ogłoszeniu w tym roku „niekonstytucyjności” ochrony języków mniejszości, od kilku lat konsekwentnie rugowanych ze szkół w regionach „autonomicznych”, oraz wprowadzeniu chińskiego jako języka wykładowego we wszystkich placówkach edukacyjnych w Tybecie z „zaszczepiającymi czerwony gen” przedszkolami włącznie, 2 sierpnia ministerstwo oświaty wydało dyrektywę, na podstawie której usunięto ujgurski i tybetański z aplikacji TalkMate i serwisu strumieniowego Bilibili.