Groza!
Trzęsę się ze strachu!
Władze chińskie zaprosiły do „Xizangu” przedstawicieli „jedenastu państw rozwijających się” z Rady Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie.
W tej chwili otwieram sutrę.
W tej chwili modlę się za niewinnych.
W tej chwili paniki, dla której nie ma precedensu,
ludzie boją się choroby. Czemu nie ludojada?
Chińska policja zawraca „przyjezdnych”, próbujących wziąć udział w abhiszece Kalaczakry w Coe (chiń. Hezuo), w prefekturze Kanlho (chiń. Gannan) prowincji Gansu. Według lokalnych źródeł na trzydniową uroczystość, która rozpoczęła się 15 września, ściągnęło ponad sto tysięcy osób.
Pod koniec października 2016 roku zadzwonił do mnie wyraźnie zdenerwowany brat, mówiąc, że z jego córkami „dzieje się coś dziwnego”.
Dziewczynki, mające wtedy cztery i pięć lat, wysłano niedawno do szkoły z internatem, którą władze chińskie utworzyły w moim rodzinnym Kanlho, „półkoczowniczym” regionie północno-wschodniego Tybetu. Nowa placówka była częścią błyskawicznie rosnącej sieci przedszkoli i szkół – sam doliczyłem się ponad 160 w trzech prefekturach – służących Pekinowi do asymilowania odbieranych rodzinom tybetańskich dzieci.
Chińskie media informują, że „1230 chińskich absolwentów szkół wyższych wyruszyło do pracy w Tybetańskim Regionie Autonomicznym”.
Om swasti siddham!
List mnicha Sonama Gjalcena Pal Sangpo do nauczycieli spod Białego Dachu, klasztornych sekretarzy, urzędników świeckich, rządców, strażników, pracowników, prominentnych i zwyczajnych gości z bliska i daleka oraz podróżnych.
Lobsang Lhundrub – mnich i popularny pisarz z Gologu (chiń. Guoluo) w prowincji Qinghai – zwolniony z więzienia.
Wspaniałe Tolung Curphu jest Akanisztą,
Najwyższym pułapem umysłu,
W którym oceany Dakiń zbierają się niczym chmury.
Zapowiedziawszy „zintensyfikowanie wysiłków na rzecz łagodzenia napięć” na granicy z Indiami, Chiny opublikowały „standardową mapę”, na której przyznały sobie cały indyjski stan Arunaćal Pradeś i część Ladakhu.