Pełna radości tybetańska Kraina Śniegu
Dawno wpadła w łapy czerwonych barbarzyńców.
Według Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji (TCHRD) z Dharamsali „na początku września” policja zatrzymała cztery osoby w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan. „Nie wiadomo, co im się zarzuca i gdzie są przetrzymywane”.
Od lat podziwiam Stany Zjednoczone za propagowanie demokracji, wolności i rządów prawa. Świat pokłada wielką nadzieję w demokratycznej wizji i przywództwie USA. Liczę, że je Pan zapewni, pracując na rzecz pokoju i stabilizacji w czasach wielkiej niepewności i wstrząsów w różnych regionach.
Według niezależnych źródeł Chiny kontynuują zajmowanie terytorium Nepalu i próbują wymusić na mieszkańcach pogranicza zakaz wystawiania zdjęć Dalajlamy.
Congon Cering – autor opublikowanego w mediach społecznościowych apelu do „władz centralnych” – został zatrzymany przez policję w Zungczu (chiń. Songpan), w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan.
Choć wszyscy ją słyszeli, nie każdy wie, co znaczy mantra OM MANI PEME HUNG.
Policja zatrzymała czterech chłopców, nowicjuszy z klasztoru Lhamo Kirti, którzy „nie dali się zabrać do państwowej szkoły z internatem”.
Śniła mi się mama, uśmiechała się kącikami ust.
Znów dotykałyśmy się czołami. We śnie
czułam, że jestem dla niej lepsza.