Na wspaniałym klasztornym tronie
Zasiada Lama – sam Budda.
Dordże Taszi – niegdyś najbogatszy Tybetańczyk i pupil chińskich władz, w 2010 roku skazany (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywotnie pozbawienie wolności za oszustwa podatkowe – został w kwietniu brutalnie pobity przez współwięźniów.
Weź niebo,
Praktykuj bez poczucia granicy i miejsca.
Jeśli pasuje ci praktykowanie z niebem,
Chmury są jego iluzorycznymi wytworami.
Władze chińskie 10 listopada zezwoliły wreszcie na otwarcie przejścia granicznego na przełęczy Korala w Mustangu, ułatwiając pielgrzymom dostęp do Góry Kailaś (tyb. Kang Rinpocze) i jeziora Manasarowar.
Żołnierze Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, których „oddelegowano” do szkół w Tybetańskim Regionie Autonomicznym po znowelizowaniu Ustawy o przysposobieniu obronnym we wrześniu 2024 roku, organizują dzieciom „regularne ćwiczenia”.
W Barkhamie (chiń. Maerkang), w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan 11 listopada zawalił się most na autostradzie G317, łączącej wschodni Tybet z Chinami.
Nazwaliśmy to loterią. Wygrywało się wyjazd do Ameryki. Na liście sporządzonej przez tybetański rząd było tysiąc nazwisk. Jak się na niej znalazły? Przygotowali papierowe zwitki, wrzucili do pudła, porządnie potrząsnęli i wylosowali tysiąc szczęśliwców?
Lokalni aparatczycy „urządzili najazd” na klasztor Labrang Taszikjil i okoliczne osady w Sangczu (chiń. Xiahe), w prefekturze Kanlho (chiń. Gannan) prowincji Gansu, „konfiskując setki zdjęć” Jego Świątobliwości Dalajlamy.